Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2024

Efekt jojo, z czego może się brać?

 Hej Hej 👋 Na pewno każdy chociaż raz słyszał o efekcie jojo i nieskutecznym procesie redukcji tkanki tłuszczowej, ale.. skąd się to bierze? Dlaczego ludzie nie są wstanie utrzymać efektów, które wypracowali przez x tygodni czy miesięcy i to pomimo tego, że utrzymanie tego (czy. zazwyczaj bycie szczupłym) JEST ŁATWE... wymaga tylko.. trochę świadomości. Właśnie ta świadomość jest problemem, bo ludzie, których dotyczy ten problem jej nie mają. Przybliżę to standardowo takim bardzo prostym i niezłożonym schematem:  - Osoba X chce schudnąć jak najmniejszym nakładem pracy, więc: A) Idzie do dietetyka B) Odchudza się na własną rękę  W przypadku A) Problem jest w momencie złego podejścia do klienta, niezrozumienie go, albo działanie na sztywnych rozpiskach gdy te nie są konieczne* Wtedy, zamiast tego co jest w tym procesie najważniejsze czyli edukacja taka osoba dostaje rybę zamiast wędki, nie wie co sama zrobić po skończeniu wysyłania raportów (czy przychodzenia na konsultacj...

Czy analizatory składu ciała mają sens? Krótki opis problematyki.

 Hej Hej 👋 Mówiąc o stacjonarnej wizycie u dietetyka często kojarzy się to ze staniem na maszynie, która ma sprawdzić nasze proporcje tkanki tłuszczowej, mięśniowej i wszystkiego co jest w ciele. Jednak czy na pewno takie urządzenia mają sens? A jeśli nie, to... dlaczego?  Problemem w nich jest dokładność, dla przykładu:  -Jeśli chcemy sprawdzić procent, albo ilość w kilogramach naszej tkanki mięśniowej lub tłuszczowej to taka maszyna nie za bardzo sobie z tym poradzi, a najlepszym przykładem takiego problemu jest interpretacja tego co nie jest tkanką tłuszczową jako tkanka mięśniowa, a przez to biorąc bardzo otyłą osobę, kwalifikującą się do operacji bariatrycznej możemy uzyksać wynik w stylu: Zawartość tkanki tłuszczowej - 100kg+, zawartość tkanki mięśniowej +/- 80kg. Teraz niech każdy sobie zada pytanie, czy aby na pewno, osoba ze skrajną otyłością nie mająca w życiu żadnego ruchu (dzięki temu jest predysponowana do ZANIKU mięśni) jest wstanie mieć ilość tkanki mięśni...

Najważniejsza rzecz w dietetyce... Czyli jak kontekst zmienia odbiór całokształtu?

 Hej Hej ✌👋 Obserwując sportowy świat (oraz ten po prostu "fit") na tiktoku czy instagramie bardzo często można zauważyć dwie rzeczy, których ludzie nie rozumieją, albo dobitnie chcą się dowartościować płytką i niekiedy powierzchowną wiedzą na dany temat. Zazwyczaj jest to po prostu mix patrzenia zero - jedynkowego, czarno białego z bardzo szkodliwym "moja racja jest mojsza, więc lepsza", a w rzeczywistości w kwestii zdrowia i żywienia na 99.9% pytań bez kontekstu jedyna dobra odpowiedź to już w pewien sposób memiczne "#ToZależy". Pokaże to na ekstremalnie prostym i podstawowym schemacie: 1) "Ile jeść białka?" To zależy od: - Masa, czy redukcja? - Czy EGFR jest w normie, czy jednak występuje jakiś problem z nerkami - Jaki jest cel?  - Jaki sport uprawiasz? Banalne pytanie, ale potrafi nasunąć kilka pytań rozwijających sytuację.  A jak to wygląda, gdy najgłośniejsze osoby, z wprost nieproporcjonalną wiedzą zaczną krzyczeć? Przykład: "Osoba j...

Rekompozycja sylwetki - Magiczna sztuczka, czy błędne zrozumienie?

 Hej Hej 👋 Dzisiaj temat sprzeczek młodych bywalców siłowni, którzy nie wiedzą czy to na pewno skinnyfat (o którym post jest na profilu ig), czy zrobić redukcje, czy może masę, albo.... złoty środek, który niby istnieje, ale mało kto widział, a jak widział to w socjal mediach czyli "rekompozycja".  Czym to jest i czemu jest tak chętnie wybierane? Pokaże to na przykładzie: Osoba, która nie jest gruba, ale widać zalegającą ilość tłuszczu, która może pogorszyć sylwetkę gdy wybierzemy masę, czyli typowy skinnyfat.  Na początku sportowej drogi ludzie chcą widzieć szybkie efekty, więc wizja bycia "zalanym" ale ciut większym im nie odpowiada, zarówno tak samo jak jeszcze chudszym i wtedy wybierają trzecią opcje, która zrobi z nich bardziej umięśnionych, wcale nie chudszych i na podobnej masie ciała. Brzmi dobrze? Tak, zdecydowanie. Ale!  Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że ich początkowy progres, pierwsze widoczne mięśnie i kilogramy na sztandze w górę są naturalnym ...

Czy FITinflu powinni doradzać w kwestii diety? Część 2

 Hej hej 👋 Dzisiaj dokończę, a raczej rozbuduję poprzedni post o kolejne przykłady osób, które nie zdają sobie sprawy, że szkodzą swoimi "radami" albo nie chcą tego faktu zaakceptować przez krzywy zero- jedynkowy światopogląd na kwestie złożone. Pierwszy przypadek to prawdziwa perełka- Cholesterol.. temat, na który każdy ma coś do powiedzenia, szczególnie jak nie wie o tym nic. W ostatnim czasie popularne (niestety) stały się profile dwóch osób, które dumnie pokazują swoje wyniki badań gdzie <wszystko> jest złe i wszystko wskazuje na to, że prędzej czy później zaczną się problemy zdrowotne, jednak te osoby usilnie bronią swojej tezy.. a raczej stwierdzenia bez poparcia tego jakimkolwiek dowodem, że takowy wynik jest dobry, a normy na cholesterol są zaniżone, a ludzie ochoczo im przyklaskują bo nie zdają sobie sprawy z tego jak są zmanipulowani. Zawsze staram się zrozumieć perspektywę innej osoby, bo może się okazać, że jest ona poparta ciekawymi spostrzeżeniami, tezami...

Czy FITinfluencerzy powinni doradzać w kwestiach diety?

 Hej hej 👋 Dzisiaj na pierwszy strzał na tapet kwestia tego co dzieję się na TikToku, Instagramie czy innych mediach społecznościowych i w czym jako osoba bazująca na rzetelności i nauce widzę problem, a mianowicie logika "Jak jem, to znaczy, że znam się na żywieniu człowieka, prawda?". No właśnie niezbyt.. Jako pierwszą rzecz przeanalizujmy wszystkie te "proteinowe" rolki, które zaczęły nabierać jakiejś popularności w ubiegłym miesiącu. Jeśli ktoś tego nie widział to w skrócie wygląda to mniej więcej tak: "To nie są proteiny <grupa produktów X>", "To są proteiny <grupa produktów Y>: X oznaczają rzeczy, które mają dopisek "highprotein", a Y to "tradycyjne" jedzenie jak kurczak. W czym leży problem i dlaczego?  Główna narracja budowana wokół takich wysokobiałkowych produktów to: 1) Pojawienie się trądziku po ich spożyciu. 2) Słodziki, które rzekomo zniszczyły jelita wszystkim tym internetowym twórcom. Pierwsza kwestia j...