Efekt jojo, z czego może się brać?

 Hej Hej 👋


Na pewno każdy chociaż raz słyszał o efekcie jojo i nieskutecznym procesie redukcji tkanki tłuszczowej, ale.. skąd się to bierze? Dlaczego ludzie nie są wstanie utrzymać efektów, które wypracowali przez x tygodni czy miesięcy i to pomimo tego, że utrzymanie tego (czy. zazwyczaj bycie szczupłym) JEST ŁATWE... wymaga tylko.. trochę świadomości.

Właśnie ta świadomość jest problemem, bo ludzie, których dotyczy ten problem jej nie mają.
Przybliżę to standardowo takim bardzo prostym i niezłożonym schematem: 
- Osoba X chce schudnąć jak najmniejszym nakładem pracy, więc:
A) Idzie do dietetyka
B) Odchudza się na własną rękę 

W przypadku A) Problem jest w momencie złego podejścia do klienta, niezrozumienie go, albo działanie na sztywnych rozpiskach gdy te nie są konieczne*

Wtedy, zamiast tego co jest w tym procesie najważniejsze czyli edukacja taka osoba dostaje rybę zamiast wędki, nie wie co sama zrobić po skończeniu wysyłania raportów (czy przychodzenia na konsultacje) do dietetyka - i to też jest pewien znak, że taki dietetyk raczej nie jest zbyt dobry w tym co robi. 

B) jest bardzo podobny, więc do tego co opisane wyżej dodaje się to, czego najbardziej nienawidzę w tej branży (a nawet trochę gardzę), czyli szukania drogi na skróty na profilach, które bazują na budowaniu strachu - "Tego nigdy nie jedz!", "To Cię wyśle do grobu!", "To jest niezdrowe!" (ta, a na koniec jeszcze niech się tym nie stresują bo to też złe..).
Gdy taka osoba, z zerową wiedzą trafi na inną osobę z zerową wiedzą, ale chcącej zarobić na nieświadomości tej pierwszej to nie dość, że ten efekt NA PEWNO się pojawi przez skrajnie głupie interwencje żywieniowe (takie jak np głodówki, czy inne detoksy) jakie te osoby przekazują, a razem z powrotem masy ciała pojawia się problemy zdrowotne, a gdy te się pojawią to zamiast wydania 40 zł na "spektakularne metody o których nikt nie wie" będzie trzeba wydać 450 na specjalistę, który naprawi to co tamten zrobił..

Więc - Pytajcie dietetyka "co, jak, kiedy i po co", nie wierzcie osobom, które budują swoją "markę" na straszeniu (czymkolwiek) i wybierajcie sprawdzonych specjalistów działających na aktualnych dowodach naukowych i podchodzących indywidualnie do waszego przypadku. 


aaaaa gdy jednak wolicie zrobić to na własną rękę to zacznijcie od MAŁYCH zmian nawyków, wprowadzanych powoli (np 1 zmiana co tydzień) np.**
1. Dodanie warzywa/owocu do każdego posiłku
2. Ograniczenie przetworzonej żywności z 5 dni w tygodniu na 3 
3. Zwiększenie spożycia białka 
4. Regularniejsze posiłki
5. Zmniejszenie przetworzonej żywności z 3 dni na 1 

i tak dalej.. 
To jest jedna z wielu taktyk jak podejść do tego mądrze i dobrze, małe zmiany rozłożone na 5 tygodni, aby wyrobić nawyki, które będą działać długoterminowo.






*- W przypadku niektórych dolegliwości zdrowotnych będzie to konieczne albo by wspomóc proces leczenia, albo, żeby znaleźć składniki powodujące dolegliwości 
**- To jest przykład, zmiany powinny być indywidualne i rozłożone według preferencji, stanu zdrowia i progresu zachodzącego w edukacji 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak to jest z tymi makroskładnikami? Część 2 - Węglowodany

Dlaczego cheat meal i cheat day to jedna z najgorszych rzeczy jaką możesz zrobić?

Trzy najważniejsze elementy udanej redukcji!