Czy FITinflu powinni doradzać w kwestii diety? Część 2

 Hej hej 👋

Dzisiaj dokończę, a raczej rozbuduję poprzedni post o kolejne przykłady osób, które nie zdają sobie sprawy, że szkodzą swoimi "radami" albo nie chcą tego faktu zaakceptować przez krzywy zero- jedynkowy światopogląd na kwestie złożone.

Pierwszy przypadek to prawdziwa perełka- Cholesterol.. temat, na który każdy ma coś do powiedzenia, szczególnie jak nie wie o tym nic.
W ostatnim czasie popularne (niestety) stały się profile dwóch osób, które dumnie pokazują swoje wyniki badań gdzie <wszystko> jest złe i wszystko wskazuje na to, że prędzej czy później zaczną się problemy zdrowotne, jednak te osoby usilnie bronią swojej tezy.. a raczej stwierdzenia bez poparcia tego jakimkolwiek dowodem, że takowy wynik jest dobry, a normy na cholesterol są zaniżone, a ludzie ochoczo im przyklaskują bo nie zdają sobie sprawy z tego jak są zmanipulowani.

Zawsze staram się zrozumieć perspektywę innej osoby, bo może się okazać, że jest ona poparta ciekawymi spostrzeżeniami, tezami, dowodami.

ALE! 

Nie potrafię zrozumieć co kieruje osobami wierzącymi takim "twórcom", że to co mówią jest prawdą?
To wygląda tak:
-Dziesiątki badań z różnych krajów, na różnych grupach pokazują, że parabole w wynikach badań z cholesterolem nie są dobre
-Ludzie chorują i umierają przez styl życia i owe parametry powyżej normy 
-Wielu dietetyków pokazuje wprost na swoich profilach jak polepsza się zdrowie ich podopiecznych po obniżeniu niezdrowych odchyłów 
-Naukowy świat jest zgodny w tym, że cholesterol ponad normę jest problemem

Jednak przychodzi paru szarlatanów, którzy mówią odwrotnie i próbują sprzedać jakieś magiczne sposoby za zawrotną kwotę 39.99 (na wiecznej promocji -90% 😆 ) i co?  i nagle to są rzetelne źródła? Jakby... czemu ktokolwiek tak myśli? Dlaczego nie jest wstanie otworzyć się na narracje tych wszystkich osób, które pokazują fakty, a nie swoje WYMYŚLONE domysły, aby skonfrontować jedną i drugą stronę? 

Nauka jest zawsze ponad, a ziemia nie jest płaska. (😲)


Drugi przykład odbiegnie od tematu, ale nie od szarlataństwa.
Nie ma lepszego stand-upu niż pej na Facebooku ewidentnie przeznaczony dla osób 45+ próbujący przekazać coś związanego z żywieniem, bo szwagier sąsiada kuzynki od strony dalekiego wujka powiedział, że schudł na odchudzających herbatkach.

Już sam post mający takie 💩 promować wygląda komicznie.

"Napisz w komentarzu "dieta" a ja pokaże ci jak schudnąć!"

Dlaczego zatem nie pokażesz tego na forum publicznym?
Czyżby magiczne herbatki na odchudzanie nie działały, detoksy okazują się scamem a na głodówkach nikt nie wytrzymuje, ale od każdego trzeba wziąć pieniądze? 

Skąd ja to znam.. 


Więc! 
Jeśli ktoś nie ma ŻADNEJ prawnej podstawy do udzielania porad w zakresie zdrowia, nie tylko żywienia, ale ogólnie i głosi skrajne tezy to analizujcie to- Najgorsze co można zrobić to ślepo podążać za skrajnością. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak to jest z tymi makroskładnikami? Część 2 - Węglowodany

Dlaczego cheat meal i cheat day to jedna z najgorszych rzeczy jaką możesz zrobić?

Trzy najważniejsze elementy udanej redukcji!